Ubezpieczenie autocasco w PZU

Niespodziewane sytuacje mogą przydarzyć się zawsze. Wszak pech chodzi po ludziach i jak ktoś nie ma rzeczywiście w życiu szczęścia to mogą go spotykać naprawdę nieprawdopodobne rzeczy. Z resztą wcale nie trzeba być pechową osobą, żeby przydarzyło się coś niezwykłego i wyrządziło sporo szkody. Na szczęście jednak dzisiaj można ubezpieczyć się niejako od pecha, na przykład kiedy jest się kierowcą.

Takie ubezpieczenie nazywa się AC i nie każdy jest zobowiązany do jego wykupienia, wszystko zależy od własnego przekonania co do swojej pechowości. Zanim jednak podejmie się decyzję o wyborze ubezpieczyciela, warto rozeznać się nieco w ofercie i zobaczyć co i za ile proponują poszczególne towarzystwa. Jak wygląda na przykład Ubezpieczenie autocasco w PZU czyli jakiego maksymalnego można mieć pecha będąc w tym przypadku kierowca i posiadaczem samochodu na który wykupione jest AC?

Otóż może stłuc blachę grad albo spaść na blachę kwaśny deszcz który po prostu porobi w niej dziury czy plamy. Za to w PZU dostanie się odszkodowanie. Pieniądze zostaną wypłacone, kiedy pod samochód wpadnie przypadkowo sarna bądź jakieś inne zwierzę, które przypadkowo wybiegnie z lasu – takie sytuacje zdarzają się dość często i bardzo często powodują poważne wypadku w których nawet giną ludzie.

Wandalizm, kradzież czy zanieczyszczenia powstałe w wyniku udzielania pomocy potrzebującym także podlegają wypłacie AC w PZU. Jak więc widać, polisa w tym towarzystwie jest bardzo korzystna i przewiduje wiele wydarzeń losowych, których nie przewidują inne plany AC. Oczywiście wysokość na Ubezpieczenie autocasco w PZU wyliczana jest indywidualnie. Brane pod uwagę są standardowe czynniki, takie jak w innych towarzystwach, czyli między innymi marka samochodu, jego rok produkcji, dane dotyczące silnika, kierowcy i przeszłości wypadkowej. Jeśli wszystko wypadnie w najlepszym porządku, wykupujący ubezpieczenia może starać się o zniżkę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii PZU i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz